Kapitan sztabowy w latach Maxima Maksimycha przez wiele latsłużył na Kaukazie i dobrze znał zwyczaje i życie górali. Zatrzymawszy karawanę w konwoju, postanowił opowiedzieć swojej towarzyszki bardzo smutną i nieprzyjemną historię, która przytrafiła się młodemu oficerowi Grigorijowi Aleksandrowiczowi Peczorinowi. "Bella" Lermontow (streszczenie) opisuje, że oficer był bardzo dziwną osobą, mógł spędzać dni na polowaniu, a potem siedzieć w pokoju w deszczu, narzekać na przeciągi i zaczynać od każdego pukania. Mógł rozśmieszyć całe towarzystwo w żołądku.

Bella Lermontovaya

"Bella": opowiadanie Lermontowa

Pewnego dnia zostają zaproszeni na ślub swojej najstarszej córkijeden miejscowy książę. Pechorin na pierwszy rzut oka zakochuje się w szesnastoletniej młodszej córce właściciela Bella. Ale uwielbia miejscowych myśliwych i handlowców, zdesperowanych Kazbich. Kiedy Maxim Maksimych wyszedł, by zapalić, podsłuchał, jak brat Belli Azamat poprosił o wymianę z Kazbicza jego wiernego konia Karageza, a w zamian zaoferował jego piękną siostrę. Opowieść ta została przekazana kapitanowi przez niedbalstwo Pechorina, który natychmiast zgodził się z Azamatem na temat umowy: on był dla niego koniem, a on musi przynieść mu Bellę. A transakcja miała miejsce. Kazbich został bez konia i bez ukochanej.

"Bella" Lermontow. Zakres historii

Peczorin przez długi czas trzymał swojego uwięzionego w zamkniętym pokoju, wytatuował ją i zaczął dawać prezenty. Serce biednego więźnia nie mogło znieść, a ona zakochała się w Pechorinie.

Po chwili kłopoty spadły. Kazbich zabił ojca Belli, błędnie myśląc, że za jego zgodą Azamat ukradł konia.

historia belle Lermontowa

Pechorin tymczasem zaczyna się nudzić, już jestMiała już dość Bela i już go nie potrzebuje. To nie koniec Berma Lermontow. Odprawa mówi, że kiedyś spędził dużo czasu na polowaniu Max Maximich, a Bella poszła na spacer, a potem Kazbich wyprzedził ją i uderzył go w plecy sztyletem. Leżała w łóżku przez długi czas i zmarła z powodu kontuzji. Pechorin też nie czuł się dobrze przez kilka dni, nie chciał już rozmawiać o Bellinie. Takie smutne zakończenie ma historię "Bella" Lermontowa. Podsumowanie kończy się tym, że kilka miesięcy później wyjechał do nowej placówki służbowej w Gruzji. Maksimicz Maksimych przez długi czas pamiętał i był smutny, że wszystko działo się dokładnie w ten sposób - głupie i śmieszne.

</ p>