Czasami są takie książki, których znaczenia nie możnaujawnić swoje podsumowanie. "Lord of the Flies" Williama Goldinga odnosi się właśnie do takich dzieł. Powinien być czytany w całości, w zamyśleniu i bez pośpiechu. Jest to jedna z najważniejszych powieści dwudziestego wieku. Rzeczy tego porządku nazywane są zwykle "kultem". Nie jest to dokładna definicja, ale odróżnia dzieło sztuki od szeregu podobnych.

latać lordem

William Golding "Władca much". Podsumowanie

Akcja tej dziwnej opowieści rozgrywa się wniepewne miejsce na Pacyfiku w nieskończoność. W centrum opowieści jest los plutonu kadetów, ewakuowanych ze strefy działań wojennych. Samolot z nimi na pokładzie jest katastrofalny, aktorami książki są ci, którym udało się dotrzeć do niezamieszkanej wysepki żywej lub rannej. Mówiąc ogólnie, historia relacji dzieci znajdujących się w skrajnej sytuacji stanowi główny wątek dzieła, jego krótką treść. Panem much jest głowa świni, posadzona na drewnianym słupie, resztki zwierzęcia zabitego na polowaniu. Wokół tego sielankowego bożka zawsze jest chmura owadów. Interpretacja tego symbolu jest daleka od jednoznaczności i wielowymiarowości. Jedną z głównych idei, „powieść-parabola” (ironia dla określonego gatunku swojej pracy przez samego autora) jest delikatność linii, która oddziela człowieka od bestii. O tym, jak szybko ta granica przekracza granice, jeśli chodzi o walkę o byt.

 władca much
Walka o życie jest główną siłą napędową wszystkichco dzieje się w książce, jej krótka treść. "Lord of the Flies" daje bardzo pesymistyczną odpowiedź na pytanie, co wygra konflikt między dobrem a złem. Młodzi mieszkańcy wyspy prawdopodobnie zerwaliby się. Ale ostatecznemu triumfowi Zła przeszkadza tylko nagłe pojawienie się w końcowej opowieści dorosłego oficera, który próbuje znaleźć tych, którzy przeżyli podczas katastrofy lotniczej. Tylko to i ratuje od pozornie bliskiej śmierci jednego z głównych bohaterów, który jest już niemal zaprzepaszczony pasją jego byłych towarzyszy w korpusie kadetów, rozwścieczony polowaniem na pasję. Oto taka dziwna symboliczna historia, a dokładniej jej krótka treść. "Lord of the Flies" został opublikowany w 1954 roku i nie został natychmiast zrozumiany i zaakceptowany przez współczesnych. Ale stopniowo zyskał popularność, a nawet zawarte w obowiązkowym programie szkolnym w wielu stanach. Powieść stała się klasykiem XX wieku, w szczególności jego ulubionym dziełem amerykańskiej literatury był wielokrotnie nazywany Stephen King. I absolutnie nie jest to zaskakujące.

władca much

W filmach

Oczywiście Hollywood nie mogło przejść przez toarcydzieło, jako "Władca much". Podsumowanie tej wielowymiarowej książki zostało kilkakrotnie powtórzone przez język kina. Najbardziej udany powinien rozpoznać adaptację powieści Williama Goldinga w 1990 roku. Mimo, że znacznie bliższy literackiej podstawie jest wersja brytyjskiego reżysera Petera Brooka, podjęta przez niego w 1963 roku.

</ p>